Witam
Napędzona sama nie wiem czym....chyba kawą, zaczynam pisać. Może ktoś to przeczyta, a jak nie to nie.
Blog nie będzie pewnie żadną nowością , bo i czym mogę się tu wyróżnić. Blogów jak "mrówków", ale gdzieś wyleje te swoje gorzkie żale.
Żyję sobie całkiem normalnie, no może nie aż tak normalnie, ale to później.
Kilka słów o autorce:
Mama:na cały etat
żona: w następnej kolejności
kobieta: na szarym końcu łańcucha pokarmowego:)
dzieci: dwoje
Zuzka ( 9 lat) i Janek (21 miesięcy)- szoguny jakich mało!!!
mąż: jeden, na szczęście, większej ilości bym nie opanowała
To my właśnie....więcej z czasem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz